b_280_186_16777215_00_images_20190127_01.jpg

W niedzielę 27 stycznia br. nasi kadeci podejmowali na własnym parkiecie mocny zespół Regisu.

Po okresie ferii zimowych nasz zespół bardzo długo nie mógł złapać odpowiedniego rytmu, a przede wszystkim skuteczności w ataku. Pierwszą kwartę przegraliśmy 15:9. 9 oczek w 10 minut, to wynik mizerny. W drugiej kwarcie odzyskaliśmy skuteczność, jednak przeciwnik całkowicie zdominował nas w grze pod koszami. Nie potrafiliśmy dobrze zastawić i zebrać piłki po niecelnym rzucie z tablicy. To gapiostwo spowodowało, że druga odsłonę przegraliśmy 21:19.

W trzeciej kwarcie sytuacja nie uległa zmianie. Wieliczka rzucała, nie trafiała ale dobijała do skutku - my się biernie przyglądaliśmy. W pierwszej akcji po zmianie stron Regis potrafił pięciokrotnie ponawiać akcję. Bardzo dobra gra w obronie Piotra Karasia, który krył Aleksandra Busza - lidera zespołu Wieliczki, też nie przyniosła odpowiedniego rezultatu. Po błędach w zastawianiu złapaliśmy niepotrzebne faule ukarane rzutami osobistymi, które goście zamienili na punkty. W ostatniej kwarcie przypomnieliśmy sobie jak się zbiera piłkę z tablicy, jednak przewaga z trzech kwart wypracowana przez gości była zbyt wysoka.

Przegrywamy spotkanie 69:53.